„Zmierzch zwany jesienią” część 3

Dziś dodaje ostatnią już część opowiadania ;) 

Otwieram oczy, żałując, że żyję. W ustach nie doświadczam nawet odrobiny śliny, głowa boli mnie niemiłosiernie, a na dodatek wczorajsze… lub dzisiejsze posiłki chcą wydostać się na świeże powietrze. Czytaj dalej

Opublikowano Inne, To co piszę | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , | Skomentuj

„Zmierzch zwany jesienią” część 2

Dzień minął tym razem bez niespodzianek. Ranek był bezchmurny z prażącym słońcem. Tak więc znów całą podróż przesiedziałam w furmance w otoczeniu ksiąg. Skończyłam czytać „Mistycyzm, Ziołolecznictwo i Magia Lecznicza” i zaznajomiłam się z trzema pierwszymi rozdziałami „Wywarów i Trucizn” tegoż samego autora. Po południu rozdzieliliśmy między siebie pozostałość po sarnie upolowanej i upieczonej dwa dni temu. Czytaj dalej

Opublikowano Inne, To co piszę | Otagowano , , , , , , , , , , , | Skomentuj

„Zmierzch zwany jesienią” część 1

Weekend z opowiadaniem ;) kolejno trzy części zostaną wstawione dziś, jutro i w niedziele. Mam tylko nadzieje, że ktoś przeczyta :-D  Życzę miłego weekendu <3

Nadchodzi zmierzch lata – jesień. Pora zbiorów niedźwiedzich jagód, zbóż, ziemniaków, wiedźmich porostów. Czas na robienie zapasów, czas by zrywać ostatnie kwiaty ladacznicy, ziemianki krwawnej, kądzieli modrej i innych ziół używanych przez czarownice i kobiety nie pragnące się doczekać potomstwa. Czytaj dalej

Opublikowano Inne, To co piszę | Otagowano , , , , , , , , , , , | Skomentuj

„Kosiarz” – wersja krótka opowiadania

            Kosiarz zaciągnął się papierosem oczekując na Epifanie. Tak naprawdę nazywał się Jan Kos, lecz nie używał tego imienia od momentu wstąpienia. Podczas wstąpienia wyzbył się swego człowieczeństwa, stał się kimś lepszym – został Guru, członkiem Armii Zbawienia, ugrupowania, którego macki sięgały w każdy kąt Polski, europy, całego świata… Czytaj dalej

Opublikowano Inne, To co piszę | Otagowano , , , , , , , | 4 komentarzy

Gadzie sprawki, czyli co by było, gdyby jaszczury pisały poradniki ;) (Poparte moim 4-letnim doświadczeniem)

Co notorycznie robi L(eonarda) i A(mber)

Kupne sprawy:

1.Siedź w wannie pół godziny, zrób kupę dopiero po powrocie do terrarium. Uwaga: Zapomnij jak trafić klockiem do basenu. (L)

2.Zrób kupę. Poczekaj, aż człowiek posprząta. Zrób kupę ponownie. (L) Czytaj dalej

Opublikowano Terrarystyka | Otagowano , , , , , , , , , , , | Skomentuj

Fragment „Kwiatu Ladacznicy”

LOZANNA

30 dzień Ósmego Księżyca 53 Roku Granicy

            -Lozanno… Lozanno…

            Ciepła, twarda dłoń potrząsała jej ramieniem. Nie było to natarczywe potrząsanie, mogące wyrządzić krzywdę. Było ono delikatne, naznaczone troską. Elfka jęknęła cicho, pragnąc podciągnąć koc wyżej. Było zimno, wiatr wpychał się pod butelkowo zieloną suknie, wzdymając tkaninę, która następnie łaskotała chropowate od gęsiej skórki ciało Lozanny. Jej palce nie natrafiły na materiał okrycia. Mataya musiał je zdjąć. Czytaj dalej

Opublikowano Kwiat Ladacznicy, To co piszę | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , | Skomentuj

Fragment „Kwiatu Ladacznicy”

LOZANNA

            -Nie wiem co jest gorsze: Heksana nucąca jakąś nieznaną mi pieśń, czy to, że jeszcze nie wiemy co się z nami stanie. – Mataya ogrzewał się z Lozanna przy ognisku, czule ją obejmując.

            Heksana ślęczała nad książkami niedaleko swego namiotu. Wraz z nią siedział Mortis i również przeglądał opasłe tomiszcza, jedyne łupy jakie Heksana wyniosła z dworu. Nuciła także nieznaną elfom pieśń, prosta, wesołą o powtarzalnym rytmie. Czytaj dalej

Opublikowano Kwiat Ladacznicy, To co piszę | Otagowano , , , , , , , , , | Skomentuj

Fragment „Kwiatu Ladacznicy”

MORTIS

            -Śpij dobrze, mój przyjacielu – rzekł Mortis do żmii, po czym odciął jej łeb. Ciało odrzucił, a głowę schował do torby opasającej jego biodra.

            Ubrany na czarno nie rzucał się w oczy w ciemnych uliczkach w tak chmurną noc. Był niewidzialny. Jak duchy. Czytaj dalej

Opublikowano Kwiat Ladacznicy, To co piszę | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , | Skomentuj

Fragment „Kwiatu Ladacznicy”

LOZANNA

            Pot sperlił się na czole elfki, błyszcząc w blasku pochodni. Taki strach w młodej księżniczce wzbudzało tylko jedno: objawienie. Sen zesłał jej wizję. Czytaj dalej

Opublikowano Kwiat Ladacznicy, To co piszę | Otagowano , , , , , , , , , , | Skomentuj

Krótkie opowiadanie: Wyznawca

Staruch łypnął swym jedynym okiem na wybawicieli, niewysoką kobietę o egzotycznych rysach twarzy oraz szczupłego blondyna o atletycznej sylwetce. Uratowali przed bandytami jego dobytek, czyli powóz, który był również dla niego domem. Czytaj dalej

Opublikowano Inne, To co piszę | Otagowano , , , , , , , , | Skomentuj