[PseudoRecenzja] Warcraft: Początek – odpowiedź na falę hejtu, która spłynęła na tą produkcję.

10 Czerwca 2016 roku, miała miejsce premiera filmu na podstawie gry Warcraft. Jak grzyby po deszczu na internetowym gruncie wyrosły recenzje, a komentarze do nich wylewały żale rozgoryczonych fanów serii Blizzarda. Wczoraj (tj. 11 czerwca) byłam w kinie na tymże filmie. Kompletnie nie zgadzam się z krytyką. Dlaczego? Ujmijmy to wszystko w punktach.

1. Ktoś kto nie miał do czynienia z Warcraftem nie zrozumie co dzieje się w filmie.

Och. A to ciekawe. Kompletnie nie znam uniwersum Warcrafta, mój chłopak również (on jeszcze w dodatku jest laikiem w kwestii szeroko pojmowanego fantasy), chyba coś przegapiłam podczas seansu, gdyż z tego co pamiętam rozumiałam wszystko. WSZYSTKO. I mój chłopak-ignorant też. Uważam, że tylko człowiek o inteligencji ameby nie byłby w stanie złapać wszystkich potrzebnych informacji.

Mam wrażenie, iż ten argument jest spowodowany bólem dupki fanów serii, którzy kiedyś mieli coś tylko dla siebie, a tu nagle BUM! Krysia ze spożywczaka wie co to Orki i Spaczenie. Ba, nawet wie, że mordobicie między orkami ma swoją specjalną nazwę.

2. Kiepska, niezrozumiała fabuła i wątki.

Tutaj wypowiadają się osoby, które zwykle nie oglądają fantasy, a teraz raz, dla Warcrafta, zrobiły wyjątek.

Uwielbiam fantasy i z całą stanowczością mogę rzec: fabuła jest świetnie przemyślana, a wątki poboczne wcale się nie gmatwają. Chciałabym mieć takie pomysły pisząc książki.

Wiecie, gdzie trudno się połapać w wątkach? W Grze o Tron. Serialu, a jeszcze bardziej książce. Nie ukrywajmy, serial jest sporo uproszczony.

Zakończenie było świetne. Spoilerować nie będę, ale chodzi mi o wątek Garony i Lothara, konsekwencji pewnego czynu. Mistrzostwo.

3. Dużo postaci, nie ma wytłuszczonego protagonisty.

Po raz kolejny podam przykład Gry o Tron. Multum postaci. Multum protagonistów. Multum antagonistów.

Według mnie jest to zaleta. Nie lecimy cały film za Lotharem (który w domyśle jest tym głównym, najgłówniejszym bohaterem), poznajemy za to inne postacie. Ja wiem, jeśli ktoś jest głupi to się nie połapie w tych wszystkich imionach, postaciach, ich roli, ale człowiek z przeciętnym IQ zrozumie wszystko. Według mnie głupotę tępić należy, a nie tworzyć dla niej filmy. Tego się trzymajmy.

4. Postacie nie są charakterystyczne.

Rozejrzyj się czytelniku wokół siebie. Ile osób w twoim otoczeniu rzeczywiście się wyróżnia? Ile osób zapada w pamięć? Ok. To ja ci powiem, że znam dosłownie trzy takie osoby. Przez całe 23 letnie życie poznałam tylko trzy! A niektórzy wymagają, aby każda z pierdyliarda postaci wyróżniała się czymś szczególnym. Wiem, że film. Wiem, że to nie realne życie. Ale nie każda postać musi być Harrym Potterem, od małego krzywdzonym przez życie. W sumie… nawet on jest rozlazły jak kluchy ugotowane przez moją siostrę. Mdłe… Przegotowane… Bez smaku…

5. Kiepska gra aktorska Travisa Fimmela.

Właściwie, to nie wiem… No, skupiona byłam głównie na jego niesamowitych oczach. Grał… charakterystycznie. Niekanonicznie. Tu już jest subiektywna ocena, gdyż mi się podobało.

6. Król.

Dlaczego wszyscy oczekują, iż król będzie dostojny, trzeźwo myślący, dumny? Zajrzyjcie w odmęty historii. Czy po królu, który zasiada na tronie w wieku kilku/kilkunastu lat oczekujecie wyżej wymienionych cech? No nie. A co jeśli powiem, że dorosły król też wcale nie musi takim być? Dlaczego na silę wkładacie go w stereotyp?

7. Brak jaja.

Fantastyka rządzi się swoimi prawami. Fantastyka to nie horror, sensacja… Fantastyka to nie komedia. Do niektórych gatunków filmowych żarty nie pasują. Było zbyt poważnie? Ktoś tu chyba LODR przegapił. Gdy wrzucimy żarty do fantastyki – powstanie parodia.

8. Animacja.

Tutaj zazwyczaj kąśliwe uwagi się kończą. Efekty były nieziemskie. Krajobrazy, stworzonka leśne, orki… Wiecie, że widać było nawet pojedyncze włoski na ramionach tych kreatur? Dla mnie bomba. Bałam się tej animacji, przyznaje. Na trailerach wyglądało to nieciekawie. W kinie oczarowały mnie te efekty.

9. Ogólna subiektywna ocena:

Fabuła i wątki poboczne: 10/10

Efekty: 8/10

Postacie: 8/10

10. Werdykt:

W wymiarze samego gatunku fantastyki – 9/10

W wymiarze wszystkich filmów – 7/10

*

Nie potrafię pisać recenzji, wiem, staram się tego unikać jak ognia. Według mnie film jest wart obejrzenia.

Czekam na kolejną część serii, w duchu mając nadzieję, iż zostanie ona nakręcona.

Masz uwagi? Zapraszam do dyskusji w komentarzach.

~Treserka Smoków; AnkaJestem

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólnie i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>